Grzegorz Jędrek - Dziennik

Jeden wiersz (3) Ręka kosmiczna

"Wszystko, co jest fascynujące w Konradzie Górze poecie, jest już w Konradzie Górze osobie. Można by więc zapytać: po co w ogóle Góra miałby pisać? Wystarczyłoby przecież, żeby Góra był i spotykał się z ludźmi. I opowiadał te swoje niestworzone historie z morałem albo i bez – urzekające historie o składzie butelek, zbieraniu puszek, korzenioplastyce i fermentacji krwi".

http://katedrakrytyki.pl/post/131739099163/konradgora
  • 23 października 2015, 15:05:58
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Dobre i złe nieskończoności

Ja właśnie piszę, tylko teraz mam przerwę między wyrazami.
  • 05 marca 2014, 20:34:11
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Chciałoby się..

wiersz totalny.
  • 09 lipca 2013, 18:41:45
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Może to głupie

ale czasem po prostu za bardzo nie ma się czasu.


"Są, którzy uczą, iż dla poezji trzeba przedmiotów, które nie byłyby suche i niewdzięczne… Poezja ta, co, ażeby była poezją, potrzebuje przedmiotów nie suchych i czeka na wdzięczne — nie należy do mojej kompetencji." C. K. Norwid
  • 04 lipca 2013, 13:17:31
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 1

Komentarze (1)

  • „Bo czas nasz tak jest mało nasz – wiesz z siebie -
    Co lepiej! Świat albowiem będąc, jak się zdaje,
    Onego czasu panem, wyklucza mnie, Ciebie,
    I zda się nam, że dojrzeć swobodnie nie daje…”
    C.K.Norwid

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Trony

Jeśli wierzyć Kaplicy Świętej Trójcy na tym świecie najwięcej jest aniołów.
  • 30 czerwca 2013, 00:32:33
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Jędrek, Grzegorz (1988- )

Myślnik na mnie czeka, a nawias przypomina, że to prędzej czy później.
  • 19 kwietnia 2013, 20:54:05
  • Podoba się: 3
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wyobraziłem sobie i zadrżałem:

Miłosz i Herbert żyjący w czasach Tuska i Kaczyńskiego.
  • 07 kwietnia 2013, 14:36:55
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 1

Podoba się (0)

Komentarze (1)

  • jaka epoka, tacy poeci się w nią angażują.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Ostatnio

Mam wstręt do zdań, których jedyną funkcją jest twierdzić.
  • 06 kwietnia 2013, 12:05:56
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Moja potrzeba pisania

Pisać tutaj
prawdę.
  • 25 marca 2013, 20:35:17
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 7

Podoba się (0)

Komentarze (7)

  • a gdzie jest prawda?

  • Grafomania

    Pisać tutaj
    prawdę.

  • Prawda leży pomiędzy wypowiedzią numer 1 a wypowiedzią numer 2. Prawda ta dotyczy każdego, który prawdę tę próbuje nazwać. Osobiście myślę, że najlepszym sposobem na prawdę byłby wieloczłonowy paradoks. W języku mamy zwykle dwuczłonowe jak "prawdziwie kłamać" czy "kłamstwo prawdy", czy "prawdy kłamliwe". Próbując w ten sposób wyrazić prawdę dochodzimy do słynnych konstrukcji jak choćby prawda o diable: "jestem częścią tej siły / która wiecznie zła pragnąc / wiecznie dobro czyni". Wróćmy do tych paradoksów. O ile ciekawsze byłyby przymioty boga zapisane jako paradoksy. Albo jak ciekawie wyglądałyby twierdzenia fizyki uwzględniające jako prawdziwe swoje własne marginesy błędu. Wreszcie światy możliwe mogłyby być światami paradoksalnymi. "Prawda leży pośrodku." Czy jakikolwiek środek nie jest środkiem poetyckim, nie jest środkiem paradoksalnym? Nie wchodząc już w etymologię paradoksu. No więc wieloczłonowe paradoksy, jeśliby ktoś je stworzył, według mnie wyrażałyby prawdziwość rzeczy dużo lepiej niż logika dwuwartościowa czy światów możliwych. Logika światów niemożliwych to chyba ostateczna prawda.

  • *Mówię oczywiście o diable chrześcijańskim.

  • *Mówię oczywiście o diable chrześcijańskim.

  • ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Prowadzić

dziennik.
  • 15 stycznia 2013, 22:12:46
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Powiedzieć to w końcu...

...tak, żeby to nie istniało już nigdzie poza tym zdaniem.
  • 18 czerwca 2012, 23:59:03
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 0

Podoba się (2)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zapamiętać:

Wszystkie metalowe klauny i ich papierowe serca!
  • 10 czerwca 2012, 16:53:07
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bardzo zabawne.

Czytać coś takiego w Dwutygodniku:

"Poetyckie debiuty 2011” jest po debiutancku nierówna i chimeryczna. I te nierówności zostały w sobotę odwrócone. Autorzy w lekturze nudni, po prostu tacy sobie, w czytaniu na głos wypadali nad wyraz dobrze. Chociażby Katarzyna Fetlińska (1991), teatralnie wyśpiewująca asocjacyjny wiersz „In Absentia”: „Herzensschatzi, komm. Bim, bam, bom, fantom, symptom, / monochrom. Płynie prom // ku lepszemu światłu, ku świetlanemu lepiej” czy Grzegorz Jędrek (1988) – prosta dykcja, pokaźny bagaż stopniowo rozsadzanej od wewnątrz erudycji: „Jakoś dziwnie szarpnęła nami stara mowa. / Zbierzmy, co z nas zostało, skoro wrócił Gorgiasz”. Podobnego odwracania doświadczyliśmy przez trzy dni wielokrotnie. Może właśnie po to się jeździ na festiwal literacki? Żeby usłyszeć, co dzieje się z tekstem, gdy zamieniania się w dźwięk. Żeby przekroczyć tekstocentryczność. Być bardziej uchem niż okiem."

źródło: http://www.dwutygodnik.com/artykul/3473
  • 20 maja 2012, 12:35:17
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 1

Podoba się (0)

Komentarze (1)

  • Olać to, 10 osób powie, że piszesz tak sobie, 10 że może być, 10 że super. Gusta, guściki, pierdolonko, cacuszko.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Drobna uwaga

Przyszło mi na myśl, że dziś mamy do czynienia z nową formą ikonoklazmu: tym razem zakaz jest niemy i dotyczy słów - we wszelkiej postaci. Szczególnie dotyczy prywatnych rozmów klasy średniej i jej zafascynowanych studentów.
  • 08 maja 2012, 22:00:58
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

oddajmy głos

poezji polskiej
skoro cudze głosy

oddano

i teraz


daleko
chociaż wciąż
za nią
  • 24 kwietnia 2012, 00:14:17
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

I można by wszystko

spisać
po stronie strat

nareszcie
  • 24 kwietnia 2012, 00:13:35
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zupełnie niechcący

doszło do niechcianego
a upragnionego

utożsamienia
z ciężkim losem
wydawcy
  • 24 kwietnia 2012, 00:04:25
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

III.

Uniwersytet. Dzisiejsza, krótka wymiana zdań na temat "Próby scalenia" Drewnowskiego uświadomiła mi, co jest tak okrutnie denerwującego w interpretacjach tych pięćdziesięciu lat historii przed 89' - to, co miało przywrócić głos milczącym w końcu przejrzało tak, że wydaje się jedyną prawdą.

Znowu to, co mi się wydaje nieznaną, świeżą interpretacją dla starszego pokolenia jest tylko przemalowaną powtórką starych argumentów. Plątanina przełomu jeszcze się nie rozsupłała.

Za to wyładowałem się później na wszystkich słabych schematach "Ceny" Łysiaka. Okropny rozziew pomiędzy pomysłem i założeniami a realizacją. Jego próżność i moja próżność.

Mamy dzisiaj z E. gościa. To zaburza rytm, ale i wybija z rutyny. Spokój i obecność - w swojej małej historii właśnie tego potrzebuję.



  • 28 marca 2012, 23:30:22
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)


  • (nie trzeba ci spokoju tylko twojego pulsu).

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

II.

Widziałem grafiki drugiego numeru - autostrada Duchampa rozpędzona aż do światłowodu, aż do nowej logiki błędu.

W Kurierze Lubelskim zdjęcia nielegalnego (ale co na tym świecie jest legalne!?) plakatu Antify na Kinie Kosmos i podpis: "Obecny gmach kina Kosmos zostanie zburzony. Rozbiórka ma ruszyć na przełomie marca i kwietnia. W jego miejscu stanie inny obiekt użyteczności publicznej, np. hotel. " - No, cudowna użyteczność. Patrzę i nie wiem czemu tak śpieszymy się do autostrad - Duchamp to żadna nowość: Te wszystkie polskie, publiczne, zamarłe w portretowych pozach Mona Lisy od dawna już obnoszą się bezczelnie ze swoimi wąsami.

Tej nocy kończę swój dwudziesty czwarty obrót dookoła słońca. E. już śpi. Mam nadzieję, że jej sen jest legalny.
  • 28 marca 2012, 01:47:10
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

  • "autostrada Duchampa rozpędzona aż do światłowodu, aż do nowej logiki błędu."
    Grzeeeeś :) pięknie

    a propos "Kosmosu" - pamiętacie, jak poszlakowałam (fałszywe przecieki okazuje się), że miałby być to pierwszy w okolicy prywatny szpital?
    Sny - są absolutnie nielegalne, łącznie z tym, który śni o nas Niewiadomy

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

I.

Otóż od jakiegoś czasu mamy już pismo. Tą wątłą membranę literackiego życia. Odkąd drugi numer jest i u grafika, i u edytora mogę przestać istnieć na zewnątrz. Nie piszę. Za to odbieram telefony od rodziców. Gdzieś tam obrus w żółte kwiaty na kuchennym stole, mama rozparta łokciami na obrusie, przykucnięta, z jednym kolanem na krześle. Mówi - ostrożnie, z wyczuciem - że czytała wiersze. Podaje telefon ojcu. Ten próbuje szybko opowiedzieć cały swój dzień.

To oni są zaniepokojeni, czy to ja czuję, że mówię za dużo? Może to membrana szumi, powoduje szum, brzęczy? Mam rodziców... Takie jak ja istoty ludzkie, takie jak ja rozumne zwierzęta. Dwa następujące po sobie głosy w telefonie, które kiedyś chciały mieć drugie dziecko. Kiedy ich odwiedzamy odzywa się w nich membrana tamtych czasów. Brzęczy daleko od Lublina.
  • 27 marca 2012, 00:28:58
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się