Z płótna Bacona

Autor: Grzegorz Jędrek, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 sierpnia 2011, 12:34:49

Kruchy i zwiędły chłopcze w garniturze,

jakie mam prawo do twojej opowieści?

 

Ten czarny promień, który cię owinął

snuje się za mną już od trzech tygodni.

 

To nie ty zwolniłeś, to twój świat cię zwolnił.

I już jej nie dogonisz - zatrzymanej ślubem -

 

tu, na nie swoim weselu, w męskiej toalecie

zgarbiony, dużo mniejszy niż chłopak z moich wspomnień.

 

Mówią, że nocami wsłuchujesz się w piosenki

- wdzierają się, mącą w głowie - jest wtedy tak dobrze.

 

I nie ma nic, czego nie nauczono cię trzymać:

dziecka, jej brzydkich blond włosów, życia i agonii.

 

 

 

 

 

 

Komentarze (8)

  • No, kurwa, ukłoniki. Wyśmienite.

  • do mnie trafia


  • Wiersz prawdziwy. Z czarną nicią.

    • P H
    • 20 sierpnia 2011, 14:46:32

    świetne, po prostu :)

  • dobre uszko

    • . .
    • 20 sierpnia 2011, 16:52:50

    "Chciałbym, żeby moje obrazy wyglądały tak, jakby otarła się o nie istota ludzka,
    [...]pozostawiając ślad [swojej] obecności
    i pamięć minionych zdarzeń tak,
    jak ślimak pozostawia za sobą śluz".
    Francis Bacon.

    Autor z mayestrią i szczególną ostrożnością podniósł czas zdarzeń (nie trącając nawet oddechem nastroju) gdzie temat podjął ruch samoistny - "śluz" ożył.
    Wiersz w dyskretnym połyskiem pochodzącym od artysty należącego do palestry, a jego obrazy (tryptyk) należą do jednych z najdroższych na świecie.
    Przyznać trzeba, że autor wiersza intymnym krokiem wielkości omijał, a tylko wiesz złożył pośród nastrojami, z odrobiną osobistego zamyślenia.

    • . .
    • 20 sierpnia 2011, 16:54:13

    *wiersz
    przepraszam

  • Podoba się. Tytuł, dobry tytuł.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się